„Nowy rozdział” na zdjęciu
Selfie z identyfikatorem w pierwszym dniu zbiera setki polubień. Numer karty pod kodem kreskowym wystarczy, aby ktoś wszedł na piętro zarządu z Twoim nazwiskiem na ekranie w dyżurce.
Regulamin czytasz w pierwszym tygodniu. Tego, co naprawdę kosztuje, może w nim jednak nie być. Sto historii o rzeczach „oczywistych”, które warto znać, zanim przydarzą się właśnie Tobie.
Szkolenie pokazuje systemy, a regulamin wymienia zakazy. Mało kto mówi o zdjęciu identyfikatora, o ukrytej kolumnie w arkuszu ani o drzwiach przytrzymanych z grzeczności. Właśnie tam pierwszy rok w firmie potrafi skończyć się rozmową, której nikt nie chce prowadzić.
Selfie z identyfikatorem w pierwszym dniu zbiera setki polubień. Numer karty pod kodem kreskowym wystarczy, aby ktoś wszedł na piętro zarządu z Twoim nazwiskiem na ekranie w dyżurce.
Wycena trafia do klienta w arkuszu kalkulacyjnym, a koszt zakupu leży w kolumnie, której nie widać. Odkrycie jej wymaga zaledwie jednego kliknięcia, a marża wraca na stół przy negocjacjach.
Znajomy podpis, ta sama stopka i uprzejma prośba o aktualizację numeru konta. Przelew wychodzi następnego dnia, a wkrótce okazuje się, że fakturę dostawcy trzeba zapłacić drugi raz.
Nikt nie ostrzega,
bo każdy sądzi,
że ktoś już to zrobił.
„Przecież to jest oczywiste” nie jest kolejnym regulaminem. Bohaterowie tych historii są życzliwi, zapracowani i chcą dobrze. Dlatego tak łatwo rozpoznać w nich siebie.
Każda historia prowadzi od zwyczajnej decyzji, przez jej skutek, do jednej reguły. Czytasz kilka minut, a pamiętasz przez cały pierwszy rok i długo po nim.
Przytrzymujesz drzwi komuś z laptopem i kawą, kto podobno przypadkiem „zostawił kartę na biurku”.
Dwa tygodnie później wszystkie pliki firmy są zaszyfrowane, a nagranie z kamery pokazuje Twój uśmiech do nieznajomego w drzwiach.
Nieznajomego zawsze prosisz o przyłożenie własnej karty.
Wysyłasz klientowi wycenę w arkuszu z ukrytą kolumną kosztów.
Przy przedłużeniu umowy klient zna Waszą marżę co do grosza.
Do nowego pliku kopiujesz tylko to, co odbiorca ma zobaczyć.
Aktualizujesz numer konta na prośbę z dobrze znanego wątku.
Przelew na 86 000 zł znika, a fakturę trzeba zapłacić drugi raz.
Zmianę rachunku potwierdzasz telefonem pod numerem z umowy.
Po lekturze zostaje kilka pytań, które zadajesz bez namysłu – zanim opublikujesz zdjęcie, wyślesz plik albo przytrzymasz komuś drzwi.
Rozpoznasz chwilę, w której narzucony pośpiech albo własna uprzejmość podejmują decyzję za Ciebie.
Zmniejszysz ryzyko, że oddasz komuś klucz do danych, pieniędzy albo drzwi – nawet w dobrej wierze, nawet znajomemu głosowi.
Pytanie zadane w pierwszym tygodniu świadczy o rozsądku, a nie o braku doświadczenia zawodowego.
Gdy to Ty będziesz osobą, która wie, to powiesz o tym pierwszego dnia komuś, kto dopiero zaczyna.
Przeczytaj ją na początku nowej pracy. Jeśli zatrudniasz albo prowadzisz zespół, wręcz ją każdej osobie, która właśnie zaczyna pracę z Tobą.
Dla wszystkich, którzy poznają ludzi, systemy i zwyczaje, także na stażu i praktykach.
Dla tych, którzy przygotowują pierwszy dzień i chcą, aby zasady zostały w pamięci.
Dla opiekunów nowych osób, którym brakuje czasu, aby powiedzieć wszystko.
Książka drukowana Przecież to jest oczywiste · ISBN 978-83-983481-6-4 Too Obvious to Mention · ISBN 978-83-983481-7-1 Producent: TITUTO Sp. z o.o., ul. Zimowit 42, 35-605 Rzeszów, Polska · [email protected]
E-book „Przecież to jest oczywiste” powstał dla osób zaczynających pracę w nowej firmie, a jego autorem jest dr hab. inż. Marcin Jamro. Przedstawia 100 historii z pierwszego roku pracy, a każda kończy się regułą – m.in. o danych, pieniądzach, dostępie do biura i obyczajach w zespole. E-book w polskiej lub angielskiej wersji językowej jest dostępny od razu na Twoje żądanie, a wydanie drukowane z dedykacją autora – w przedsprzedaży.
Dla osób, które zaczynają pracę w nowej firmie, także na stażu i praktykach, oraz dla działów HR i liderów, którzy chcą wręczyć ją nowym członkom zespołu. Nie wymaga wiedzy technicznej.
„Luksus niewiedzy” mówi o zagrożeniach dla zarządów, asystentur i rodzin. „Przecież to jest oczywiste” opisuje pierwszy rok w firmie z perspektywy osoby, która dopiero poznaje ludzi, systemy i zwyczaje. Obie książki łączy forma – krótka historia zakończona regułą.
„Przecież to jest oczywiste” kupisz jako e-book w postaci pliku PDF albo jako wydanie drukowane. Jeśli przy zamówieniu e-booka poprosisz o natychmiastowy dostęp, link do pobrania otrzymasz w kilka minut po opłaceniu zamówienia. Bez tej prośby plik udostępniamy po 14 dniach od zakupu – do tego czasu zachowujesz prawo odstąpienia. Wydanie drukowane jest w przedsprzedaży: autor podpisuje każdy egzemplarz imieniem osoby, którą wskażesz przy zamówieniu, albo samym autografem, a my wysyłamy go w ciągu 30 dni od zamówienia.
W polskiej i angielskiej. Przedmiotem zakupu jest konkretne wydanie językowe – polskie („Przecież to jest oczywiste”) albo angielskie („Too Obvious to Mention”). Język wybierasz przy zakupie.
Od zakupu e-booka – tak. Jeżeli przy zamówieniu nie zażądasz natychmiastowego dostępu, zachowujesz 14 dni na odstąpienie, a plik udostępniamy po 14 dniach od zawarcia umowy. Jeżeli zażądasz dostępu od razu, z chwilą udostępnienia pliku prawo odstąpienia wygasa. Wydanie drukowane z dedykacją powstaje według Twojej specyfikacji, dla jednej wskazanej osoby, więc prawo odstąpienia go nie obejmuje. Od zakupu egzemplarza z samym autografem możesz odstąpić w ciągu 14 dni od jego otrzymania.
Plik pobierasz w Odoardo ID™, a link wysyłamy też na adres e-mail. Zalecamy zapisać plik po zakupie, aby pozostał na Twoim komputerze lub telefonie. Poprawione wersje wydania udostępniamy nieodpłatnie w Odoardo ID™.
Każdy zmysł działa samodzielnie. Razem tworzą wspólne doświadczenie miejsca.
Odoardo Soul™
Dotyk · Przestrzeń rozpoznaje kontekst i odpowiada.
Odoardo Alibi™
Słuch · Przestrzeń daje powód, aby ludzie naprawdę się spotkali.
Odoardo Art™
Wzrok · Przestrzeń zyskuje zmienną, kuratorowaną tożsamość.
Odoardo Lens™
Pamięć · Przestrzeń pamięta doświadczenie i zachęca do powrotu.
Odoardo Space™
Obecność · Przestrzeń otrzymuje unikalny adres w świecie cyfrowym.
Luksus niewiedzy
Jak rutyna otwiera drzwi obcym?