Elitarne spotkania z gorylami w dżungli Ugandy czy niesamowicie wytworne bazy namiotowe położone przy kenijskich szlakach wędrówek zwierząt to marzenie z najwyższej, globalnej półki. Klienci obdarzeni kolosalnym kapitałem (z grupy tzw. UHNWI) podróżujący z Nowego Jorku lub Genewy bez problemu płacą wiele tysięcy dolarów za poczucie wyłączności. Liczy się dla nich prywatność traktowana poważnie i możliwość rezerwowania noclegów bez udziału osób trzecich. Mimo tej wyrazistej chęci nawiązania więzi z personelem, właściciele resortów oddają obsługę tego ruchu masowym portalom rezerwacyjnym. Tracą przy tym dwie rzeczy naraz: prowizję i pierwszy kontakt z gościem, który za prywatność zapłacił z góry.
Niewidzialny podatek od luksusu
Opieranie działań o powszechnie stosowane serwisy agregujące noclegi (z sektora OTA) stanowi u butikowych inwestorów duży błąd. Z jednej strony uciekają dziesiątki tysięcy dolarów pożerane z opłat prowizyjnych przy niezwykle drogich i obfitych rezerwacjach safari. Z drugiej strony wpisanie prywatnego obozowiska między hotele budżetowe podkopuje wizerunek obiektu. Klient tej klasy szuka miejsca, którego nie ma w wyszukiwarce noclegów – a długi, przypadkowy adres podpowiada mu, że trafił jednak nie tam.
Wyjście spod dyktatu portali
Narzędziem w wyjściu spod dyktatu zewnętrznych serwisów hotelarskich jest uformowanie własnego autorytetu przez Odoardo Space™. System obsługuje portfel elitarnych adresów i nie działa jak typowy rejestrator. Te cyfrowe nieruchomości dają afrykańskim obiektom adres, pod którym zamożny gość może zarezerwować pobyt bez pośrednika – mechanizm opisujemy w tekście Model direct-to-consumer dla usług.
Do pozyskiwania najzamożniejszych podróżników służą adresy w odmianach lokalnych: gorilla.ug dla wypraw do goryli oraz expedition.ug dla programów ekspedycyjnych. Segment resortowy obsługują lodge.ke, lodge.ug i resort.ke. Adres tak krótki łatwo zapamiętać z rozmowy przy kolacji i wpisać z pamięci, bez pośrednika po drodze.
Zwinność finansowa zamiast blokowania gotówki
Założenie i stałe serwisowanie namiotów ukrytych pośrodku wielkiej równiny konsumuje niesłychany kapitał dla firm operujących ochroną, wyżywieniem i flotą w Afryce. Świadomi tych obciążeń kapitałowych, w Odoardo Space™ zrezygnowaliśmy ze sprzedaży adresów. Wyselekcjonowane nazwy udostępniamy wyłącznie w modelu wynajmu domen premium.
Stała opłata rozkłada koszt w czasie, a to, co dotąd zabierała prowizja portalu, zostaje na obsłudze gościa w obozie.
Doświadczenie gościa poza zasięgiem
Rezerwacja bezpośrednia to początek relacji, a nie jej koniec. Materiał, który gość przywiezie z wyprawy, może pracować na obiekt przez lata – mechanizm ten opisujemy w tekście Curated Guest Content a UGC, realizowany przez Odoardo Lens™. Wnętrza lodge dopełnia Odoardo Soul™, opisany w tekście Ożywione pokłady, a wieczory bez zasięgu – Odoardo Alibi™ z tekstu Podróż poślubna.
Rozstrzyga się to jednak dopiero na miejscu, w obozie pośrodku buszu. Ten sam adres wraca wtedy na płóciennych materiałach w bazie – lodge.ke – na kapeluszach wydawanych przed wyjazdem w teren, gdzie widnieje expedition.ug, i na opasce pamiątkowej po marszu, z hasłem gorilla.ug. Gość wraca do domu z przedmiotami, które niosą ten sam adres co strona, na której rezerwował.
Wyłączność zaczyna się od adresu. Skąd to przekonanie, wyjaśnia manifest. Jak wypada dziś Twoja kategoria, pokazuje dział Badania.
Odoardo Soul™
Odoardo Alibi™
Odoardo Art™
Odoardo Lens™